Mała mieścina taki świat nieduży,
W kręgu zalękłych domków i spraw biednych zgrzycie.-
Omdlałą nudą dni powszednich nuży,
Wąskimi uliczkami przemyka się życie.-
Z bladych okien spogląda troska o chleb żytni-
(samotnym ciężkim krokiem ktoś w bruk głucho stuka)
W małych ogródkach młodość uwięziona kwitnie,
Jakaś dawna królewskość błąka się w zaułkach.-
A kiedy już śpiew ulic uciszy noc fiołkowa,
Uśpione miasto bajkę przeżywa przeszłości,
Rycerskie rżą rumaki o złocistych podkowach,
Opada most zwodzony - książęcy jadą goście.-
Zamek się na tle nocy blaskiem objawia złotym,
W komnatach pełnych gwaru ucztuje król szczęśliwy,
Krążą winne puchary wśród radosnej ochoty...
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Patrzą gwiazdy pobladłe na te zjawy i dziwy...
W zasępionym Ratuszu, chrzęst pancerzy bogatych,
Wkrąg nad szczęściem królewskim czuwają warty zbrojne,
Niech przegląda się w sercach dziewek krasnych jak kwiaty,
Może z różanym świtem ruszyć trzeba na wojnę.
W poświacie księżycowej drgnęła brama zamkowa,
W rozpaczy i tęsknocie ktoś blade łamie dłonie...
Jakże biedna jest młoda zakochana królowa
W pałacu na dumnym tronie...
Świt się sączy matowy - znika zamek nad rzeką
W jasnych słońca promieniach tęczowa bajka ginie,
Piękny książe odjechał w wieków przeszłość daleką -
Dzień się budzi powszedni w Bieczu, małej mieścinie...
Maria Laskowska
Wiersz ten napisany gdzieś 100 lat temu, pochodzi z książki " Biecz i dawna ziemia biecka",autorstwa Witolda Fuska.
Do dziś pozostało w Bieczu, wiele z dawnej atmosfery....